Akcesoria kosmetyczne i kosmetyki w sklepie internetowym pachnidelko.pl


From: "pafau k." <erkaerUSUN_TO gmail.com>
Subject: Re: # siatka na BBalonie
ksRobak zawsze puka dwa razy:

> JA nic nie zakładam.
> JA Panu udawadniam, że pańskie założenie iż "0,.(9) i 1 są słowami,
> które opisują tę samą rzecz" jest założeniem FAŁSZYWYM.
> Nieskończona ilość dziewiątek nie jest nieskończoną ilością ZER.
>
> Skoro rzuciłeś Pan oskarżenie to wykaż: co JA zakładam?
> Edward Robak* z Nowej Huty
> ~>°<~
> AGEOMETRETOS MEDEIS EISITO

Napisałem przecież - zakładasz pan, że myli się arytmetyka i algebra,
a dowodzić można jedynie przez geometrię.

Ale - jak już wspomniałem, nie mamy się na gruncie geometrii o co
kłócić, gdyż dysponujesz pan wiedzą, przy której moja nie wystarczy
na pierdnięcie a co dopiero poważny kontratak.

Ja mogę udowodnić, że 0.(9) i 1.(0) to dwa różne słowa, opisujące
tę samą rzecz, ale używając arytmetyki, bądź pojęcia granic, które
pan wydajesz się odrzucać.

Jeśli uważasz pan, że arytmetyka z logiką nic wspólnego nie ma - cóż,
pańskie prawo.

--
pafau k. [Nie ma Słowian bez barszczu]


From: "krzywy (.)" <menora jerozolima.new>
Subject: Re: ___ =?iso-8859-2?Q?zagi=EAcie?= przestrzeni... O
Dnia Sat, 20 Oct 2007 16:30:33 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):

> krzywy (.) <menora jerozolima.new> napisał(a):
>
>> Dnia Sat, 20 Oct 2007 15:35:20 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>>
>>> go...|...ub <menora jerozolima.new> napisał(a):
>>>
>>>> Dnia Sat, 20 Oct 2007 11:06:46 +0000 (UTC), lykonix napisał(a):
>>>>
>>>>> go...|...um <menora jerozolima.new> napisał(a):
>>>>>
>>>>>> Zagięcie przestrzeni
>>>>>> __________________________
>>>>>>
>>>>>> O
>>>>>>
>>>>>> polegać ma na zwinięciu płaszczyzny w trąbkę,
>>>>>> tj. w kulkę, a konkretnie w płaskość kulistą ? :o/
>>>>>>
>>>>>>
>>>>> Dobrze godosz.
>>>>
>>>> Czyli mamy poważne straty przestrzeni na kantach ?
>>>>
>>> A to zawijasz, kantując?
>>
>> Nie da sie bez kantowania zrobić z prostej okręgu, tak ?
>>
>
> Nie zawijałeś brat nigdy z druta kolczyka na swińskim ryju?
> Ja zawijałem. Daje się druta zawijać.

A czy ten drut, co jest tera na ryju świni,
byl wcześniej nieskończony, czy miał skończoną
długość ?


--
..golubchoćtobezsensu


From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: Egzystencjonalizm
"AW" <Pan_Andrzej_W hotmail.com>
news:EnOXi.2829$3Z2.2374 nlpi069.nbdc.sbc.com...

> Zaś rzucając bezkompromisowe 'NIE' i ginąc za ideał być może zapewniamy
> sobie doskonalszy, wspanialszy byt tak dla ciała jak i dla ducha.
> Być może...
>
>
> AW
>
> .

Pan "Andrzeju Wodzianicki" z hosta 70.131.58.41, jesteś niebezpieczny
w swoich hipotezach.
Gdyby Dobry Bóg chciał pozabijać stworzonych na swoje podobieństwo ludzi
to zrobiłby to SAM - zsyłając potopy, powodzie, dżumę, cholerę, samochody
lub strzelił piorunem z jasnego nieba prosto w wybranego idiotę.
Nie używałby do tego ani ideałów ani zahipnotyzowanych fanatyków
ginących za ideał z obietnicą, że jeśli zginą to będą żyć jako duchy
w ciele bez ciała i ducha bez duszy - za to z całym tabunem wiecznych
dziewic, które zachowają dziewictwo bo nie ma ich czym rozprawiczyć.
.. . .
Pan "Andrzeju Wodzianicki" jesteś cholernie niebezpieczny.
Czuję swąd boga Ciemności... Trupi swąd...
Edward Robak* z Nowej Huty
~>°<~
Dlaczego wciąż znajdują się nowi idioci, dający wciągać się w 'dyskusje'
z Robakiem? /AW/


From: "...<'.<'. Leo Ben Hur" <menora jerozolima.new>
Subject: Re: nie mam takiej =?iso-8859-2?Q?wyobra=BCni...?=
Dnia Wed, 17 Oct 2007 16:53:39 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):


>> Z tym sie zgadzam:
>>
>>
>>> >>>>>> ^ <- oś objętości V
>>> >>>>>> |
>>> >>>>>> -|------------------------------ V=const
>>> >>>>>> |
>>> >>>>>> -|-------------------------------> <- oś czasu t
>>
>> CZAS ani temperatura, ani w ogóle nic
>> nie wpływa na objętość wszechświata.
>
> A ja się nie zgadzam z tym ze tybrat się zgadzasz.

I co z tego ma wynnikać komkretnie ? :o/


> Ja się zgadzam z tym, ze czas (promień wszechświata) i objętość wszechswiata
> są związane funkcyjnie.Im większe t tym większa objętość sfery 3D.
> O.
> I koniec.
> :-)


Brat, jeśli wszechswiat jest nieskończony,
słuszne sa moje wnioski, a jeśli skończony,
Twoje na wirzchu, zgoda ? :o/
Reszta konkurencji oczywiście
odpada. :o)


>> Rysunek:
>> ~>°<~ Edward Robak*
> (w chwili proroczego uniesienia)

>> Wnioski: Leo Ben Hu(ke)r :o)
>>
>> A temperatura to se może... wpływać
>> co najwyżej na gęstość i to tylko lokalnie.
>
> O. A z tym o dziwo się zgadzam.

Sam widzisz, że się stykamy sympatycznie :o)
tj. asymptotycznie.


> Lajkonix
> panta rei - wszystko w płynie


--
hej.brat !


From: =?iso-8859-2?q?Marek_Kru=BFel?= <filiahemo go2.pl>
Subject: Re: Etyka a kula
Dnia Mon, 22 Oct 2007 15:01:20 -0700, zagarat napisze:

>> ja tylko ośmielę się zauważyć, że jesteśmy immanentną częścią świata,
>> można by rzec, że jesteśmy jego rozproszoną świadomością,
>
> Kto wie, być może jesteśmy nawet jego Bogiem, ewentualnie Bóg świata
> jest w nas, kto wie.

nie mnożyłbym bytów nad potrzebę


Kosmetyki naturalne - sklep internetowy


From: "lajkonix" <lajkonix.WYTNIJ gazeta.pl>
Subject: Re: --> czas w 3D
ksRobak <robakks gazeta.pl> napisał(a):

> >> No więc pytam gościa:
> >> Przepraszam pana - która teraz jest godzina?
> >> A on patrzy na zegarek i mówi: dziewietnasta trzydzieści dwa : 00
sekund.
> >> Gdybym nie rozumiał słów to bym nie wiedział,
> >> że czas upływa. :) ~>°<~ Edward Robak*
>
> > człowiek rozumny spostrzegłby upływ czasu bez rozumienia słów, zanim
> > zacząłby zadawać pytanie o godzinę.
> /autor: "agali" <nie.tam nie.tu> /
>
> Lecz nie wiedząc która godzina spóźniałby się do pracy, na spotkania,
> na ulubione audycje radiowe i programy tv. :-) ~>°<~ Edward Robak*
>
A nie może spojrzeć na zegarek w kuchni na lodówce? Lajkonix

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "dr Ewa . <oo>___ ~*" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: Panta rei - czasoprzestrzen =?iso-8859-2?Q?te=BF?=
Dnia Sat, 3 Nov 2007 16:01:02 +0100, ksRobak napisał(a):

>>> pl.sci.filozofia,pl.sci.fizyka
>>> Uwaga: kopia nahttp://groups.google.pl/group/pl-sci-matematyka?hl=pl
>
>>> pytanie: Czy Wszechświat ma koniec??? /autor: Sit Luceant Lux /
>>>
>>> odpowiedź:
>>> Każda bryła objętościowa, a więc także Wszechświat - posiada początek
>>> i koniec w punktach umówionych, które mogą być dowolnymi punktami
>>> należącymi do tego Wszechświata.
>>> Edward Robak* z Nowej Huty
>
>> skąd Pan wie, że Wszechświat jest bryłą objętościową?
>> Pozdrawiam,
>> Krzysztof Sulimowski
>
> Z empirii. :) ~>°<~ Edward Robak*

Jak to ?
To wszechświat ma ściany ?



hej.brat !

<oo>___ ~* * - ` '-
( .. ) . _ )
vohu.mana ...........................................
Leczę okładami z młodych piersi,
lecz nie swoich :o(

KLINIKA TOWARZYSKA (.)(.) EWA HAY
_____________________________
tel/fax.: 0666 666 666 666 (6) 24/d


From: "Logiczniak" <logis onet.pl>
Subject: Re: Hiperszescian 4D
Użytkownik "smelig"

> W matematyce PUNKT jest rzeczą jak najbardziej realną np. przecięcie dwóch
> linii, liczba rzeczywista itp.do której można się konkretnie odwoływać.

Ale W MATEMATYCE!!! A nie w swiecie fizycznym!

> Idąc
> tokiem Pańskiego rozumowania trzeba by powiedzieć, że cała matematyka
> istnieje
> tylko w wyobraźni.

A nie jest tak???????

Tak czy owak w fizycznym swiecie z pewnoscia nie ma zadnych punktow
matematycznych, bo one nie moga zaistniec ze wzgledu na swoje ZEROWE
rozmiary. Aby COS moglo zaistniec, musi miec jakies tam wymiary, nawet
minimalne.

Natomiast w matematyce mozna zalozyc CO SIE CHCE, a potem wystarczy sie tego
konsekwentnie trzymac. Dlatego tak wazne sa aksjomaty, ktore sie zaklada i
ktorych sie nie sprawdza.

Gdybys zakladal istnienie w fizycznym swiecie punktow matematycznych, to
byloby tak, jak gdybys poszukiwal fizycznych rownoleznikow i poludnikow na
kuli ziemskiej!

Matematyka to jedynie zbior narzedzi dla fizyka, ktory bierze z niej takie
jakie chce, takie narzedzia jakie mu pasuja. Czasem odklada wybrane
narzedzia i bierze do reki inne. Albo tworzy nowe.

Logiczniak



From: "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):

> Dnia Sun, 28 Oct 2007 08:44:13 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
>
> >>>>>> IIIPJ ? A cóż to za czort ? :o/
> >>>>>
> >>>>> Czecie Prawo Judy.
> >>>>
> >>>>
> >>>> Kuna, jak to szybko leci, ja nie znam nawet drugieho... :o/
> >>>> Mógłbyś zacytowaćbrat JPII, co ?
> >>>
> >>> No jak to? Drugie zostawiłem Tobiebrat na wymyślenie.
> >>
> >> Kuna, ja sie, brat cofłem...
> >> do jeszcze mniej skomplikowanego:
> >> wszystko # nic...
> >> jak tak dalej pójdzie, ogranicze sie do jednego znaku
> >> klawiaturowego :o(
> >
> >
>
> Kuna, to już chyba koniec... możliwości :o/
>
>
> >>> No to masz przechlapane.
> >>> Zapaść gwiazdy spowoduje ubytek przestrzeni i wpadasz w dziurę.
>
> >> Popierwsze cza by się upewnić, co do tych zapaści
> >> i na czym właściwie polegajo, a po drugie
> >> jak Ci to już setki i tysiące razy tłomaczyłem,
> >> pustka nie ma z tym żadnych problemów, bo jak było
> >> pusto, tak jest pusto w łonie wiecznie dziewicy :o)
> >
> > Sprawa jest prosta jak metrowy drut w kieszeni.
> > Sie zapadajo.
> > Robio luke.
>
> Luke w czym konkretnie ? :o/

A w czym konkretnie so?


>
> > Pustka się rozciąga i zapełnia luke.
> > Ale zgodnie z IPLajkonixa "jak to się nadusi, to tam popuści", pustka
się
> > rozciąga i powstają w niej dziury. Tak się mówi jak jest. Wszystko.
>
> Czyli Twoim zdaniem przestrzeń sie rozciąga jak guma ?
> Ale co właściwie sie rozciąga w pustce ? :o/

A ja wiem? Czy przestrzenna pustka to moje nieślubne dziecko, czy twoje?
Jak ci nie dziurawi, to się rozciąga, nie?

> A czy jak CZDZ rosła, to się kurczyła ?

Horyzont CD może rosnąć, ale jej jadro się kurczy w imadle grawitacji
własnej. Czyli rośnie malejąc. He..., kuna, dobre...


>
>
> >>>>> To czym się zapełnia przestrzeń jak zapada się gwiazda? Dziury się w
> > tej
> >>>>> przestrzeni robio?
> >>>> A brałeś kiedy kąpiel we wannie ze swoją starą ? :o/
> >>> Tak. Ale bez wody. Bo się cała woda wycisła jak stara wlazła.
> >> I jaki z tego wniosek ?
> >>
> > Wniosek taki że potwierdza się PArchimedowa "Wypór=Napór".
> > Lub w wersji popularno-naukowej "Ciało zanurzone w cieczy traci na
wadze,
> > człowiek zanurzony w goovnie traci na odwadze".
>
> Dobre..., tzn. tfu, celne chciałem powiedzieć.
> To ile Twoja stara waży ? :o/

Dużo. Ale nie ważyłem, trudno podejść, bo ma duży horyzont zderzeń.


>
>
> >>>>> A tak na marginesie...
> >>>>> To jakiego polskiego miecza już nie mamy?
> >>>>> Nawet na wyszczerbionego Szczerbca bym się zdecydował.
> >>>> A to jakie były mieszcz, czysto 100% aryjskie ? :o/
> >>> Może i nie. Ale zawsze większa przyjemność.
> >>
> >> No nie wiem..., ostatnio przeczytałem, że mit Masady
> >> był bardzo mocno naciagany, i nie obrońcy Izraela i żydowskiej
> >> wiary tam sie ukrywali, ale pospolite rzezimieszki,
> >> które nie z Rzymianami walczyły swoimi mieczami,
> >> lecz z okoliczną ludnością, a njchętniej z kobietami
> >> i dziećmi :o/ dasz wiarę ?
> >>
> > Ale czy to aby pewne?
>
> Żydowskie profesory to wybadały i se tera robią
> jaja z ichnich religiantów oraz patryjotów :o)

No taaaa...., wiedziałem, że niepewne.

>
>
> >>>> Kuna, może na początek sie napić, co ? :o)
> >>>> Tylko dzisia niedziela, cza chyba poczekać
> >>>> do święta :o(
> >>>
> >>> Cza dzisiaj. Na lastriku będziesz rozlewał?
> >>
> >>
> >> A co, na stypach Ty nigdy nie bywał ? :o)
> >
> > No tak, ale zeby zaraz polewać, to jubilat musiał z zejściem w swięto
> > wcelować.
>
> Tak czy owak można sie naoić, tak ? :o)
>
Nawet trzeba.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: ... ruch a pustka...
"Jan" <janosik7 astercity.net>
news:47080eb6$0$4933$f69f905 mamut2.aster.pl...
> "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
> news:fe8toc$h7u$1 inews.gazeta.pl...
>> Użytkownik "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
>> news:fe8ssd$ear$1 inews.gazeta.pl...
>>> Zurwan _(i)_ <menora jerozolima.new> napisał(a):
>>>> Dnia Sat, 6 Oct 2007 19:42:54 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):

> > > > >> Brat, mam udawać, że jak mnie nie ma, to sie nic nie rusza ? :o/
> > > > >> albo jak wszyscy powsadzją głowy w piasek, to będzie nirwana
> > > > >> bezruchu ?
> > > > >>
> > > > > No to zaznacz brat, ze nie jesteś obserwator, tylko podgladacz, ok?
> > > > > I nie mów że coś się od CIEBIE oddala, albo zbliża.
> > > > > Powiedz co znaczy ze samotny obiekt się rusza.
> > > >
> > > > Jest tylko jeden atom we wszechświecie
> > > > i powiedzmy, że na dodatek w ruchu, ok ?
> > >
> > > No to wyobraźsobiebrat, ze sam jesteś we wszechswiecie.
> > > Po czym poznajesz, ze zaiwaniasz?

>> Po sile Coriolisa.
>> Mądrość nie jest towarem - reklamuje się SAMA. ;-)
>> Edward Robak*
>> Uwaga: kopia na http://groups.google.pl/group/pl-sci-matematyka?hl=pl
>> ~>°<~

> I jak jesteś sam we wszechświecie to grawitację (bez której (albo jakiegoś
> jej substytutu), Robaczku, nie ma siły Coriolisa ) generuje ponadŚwiatowa,
> bardzo ciężka Mądrość Ks. Robaka.
> Bardzo sprytnie, Dobrodzieju, kolejny raz wykazałeś że sam doskonale
> dowodzisz swojej ignorancji.
> Na pewno Prywanta RobakoGrupa umiera z radości na wieść o kolejnej bzdurze
> którą tam wysłałeś.

Gówno Pan wiesz o sile Coriolisa, a w szczególności o przyczynie
(bezwładność masy), która ją wywołuje, za to pyskować umiesz.
Szkoda tylko, że na teren swojej trollolady wybrałeś Pan sobie pl.sci.filozofia,
bo nie wnosisz swoimi pieniactwami żadnej treści w temacie.
Śmiecisz Panie TROLL z hosta 10.67.65.27:257
.. . .
Mądrość nie jest towarem - reklamuje się SAMA. ;-)
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~>°<~


Kosmetyki - sklep internetowy


From: "pafau k." <erkaerUSUN_TO gmail.com>
Subject: Re: dlaczego Robakks sie nie myli. :) [1]
ksRobak zawsze puka dwa razy:

>> To, czy pan coś napisałeś, czy nie, nie jest ważne.
>> Mówię tylko, że jeśli:
>>
>> JA: zakładasz pan coś
>> TY: nic nie zakładam
>>
>> To z tego wynika tylko, że ktoś mija się z prawdą, a nie, że ja.
>> Napisałem, gdzie robisz pan według mnie założenie.
>> Z mojego punktu widzenia więc mam rację, i nie kłamię, żeś
>> pan takie założenie poczynił.
>
> OK. Napisz mi więc Pan czy prawdą jest, że na ekranie widać napis:
> JA: zakładasz pan coś
> TY: nic nie zakładam
> Czy ten napis jest założeniem czy konkretem falsyfikowalnym empirycznie?

Odpowiedź znamy chyba obaj - jest konkretem.
Co z tego wynika, pytanie tylko.

>>> i JA, który nic nie napisałem
>
>> I tu bym zarzucić mógł panu kłamstwo, owszem, napisałeś pan
>> i to dość wiele.
>
> :-)
> A JA bym Panu zarzucił, że nie masz Pan żadnej pewności jakobym
> to właśnie JA cokolwiek napisał. Przecież JA mogę nie istnieć
> a być wyłącznie zawirowaniem zepsutego automatu do mechanicznego
> pisania tekstów. :-)
> "JA być" - hehehe - fajnie to brzmi. ;)

W rzeczy samej - lecz poszukiwaczom prawdy nie godzi się chyba
czynić założenia, że dyskutant istnieje, bądź istnieje czasami,
chyba, że o tym ma być rzecz.

Możemy wszakże założyć, że pisząc powyższe nie użyłem słów
w sensie powszechnie rozumianym, a miałem na ten przykład
na myśli, że chciałbym dokładniej poznać pewnien mało znany
gatunek leminga, który skacze tylko z niewielkich kamieni.
Tylko że, zdaje się, takie podważanie sensu u samych
podstaw abstrakcji może nas nieco zwieść ze ścieżki ku
prawdzie nieco konkretniejszej.

>> Na definicję się zgadzam :
>> > ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
>> > Kłamstwo to świadome przeinaczenie prawdy.
>> > ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
>
> To już pół sukcesu. :-)
>
>> Ale problemy chyba już widać na horyzoncie:
>> Będziemy się kłócić o to, co jest prawdą.
>> --
>> pafau k. [Nie ma Słowian bez barszczu]
>
> W pewnym sensie my się kłócimy, ale w moim zamierzeniu
> to jak najbardziej kłótnia twórcza (coś w rodzaju docierania się).
> Intencją jest stworzenie takich mechanizmów dyskusji
> aby łatwo było nam dochodzić do uzgodnień, które będą
> potrzebne przy omawianiu kolejnych punktów tekstu źródłowego. :-)

Takiego spraw rozwoju właśnie bym sobie życzył :)
Nie podobają mi się bowiem - w moim mniemaniu przedwczesne -
- zarzuty o kłamstwo. Które wartość zyskają dopiero, gdy
prawda legnie jasno na stole.

> Edward Robak* z Nowej Huty
> ~>°<~
> "Każda metoda jest dobra, gdy daje efekty" [prof. Goldsteinwisz ]


--
pafau k. [Nie ma Słowian bez barszczu]


From: "...eBiT-e" <menora jerozolima.new>
Subject: Re: Determinizm w OTW
Dnia Sat, 13 Oct 2007 09:44:17 GMT, Fizyk napisał(a):

> "AW":
>>
>> "Fizyk":
>>
>>> Naiwnie uważasz, że zawsze robisz to co chcesz, nawet jak odstawiasz
>>> cyrk w hipnotycznym transie, bo masz Zawsze Zachowaną Wolną Wolę
>>> jako niezależną przyczynę wszelkich Twoich działań. Tymczasem jest
>>> dokładnie na odwrót:

>>> wolna wola jest nie przyczyną a skutkiem
>>> procesów fizykochemicznych zachodządzych w Twoim mózgu.
**********************************************************
>>> Robisz to co Ci Twój mózg dyktuje, a potem tylko sobie dorabiasz
>>> bajeczkę, że tak chciałeś.

>> [...] z merytorycznej strony to jednak bredzisz żałosnie.
> Rozumiem, że wolałbyś być kimś innym niż jesteś.

Sorka, że sie wtrącę, ale zainteresował mnie
ten tekst powyżej i w związku z tnim mam pytanie:

Czy mamy jakiś wpływ na procesy fizyko-chemiczne,
*************************************************
które zachodzą w naszych mózgach,

które z kolei są naszą wyrocznią-bogiem-przyczyną
wszystkiego, co mówimy i czynimy ?


--
hej.brat !
etyka Boga


From: "A. Bitter" <wojloboWYTNIJTO wa.onet.pl>
Subject: Re: pytanie o ogólne konsekwencje nieoznaczoności i niezupełności
> Dnia Mon, 22 Oct 2007 20:36:38 +0200, Wladyslaw Los napisał(a):
>
> >
> > W jaki sposób? Potrafisz te "konsekwencje" wyprowadzić z tych twierdzeń?
> > Władysław
>
> Ściśle jest to chyba nie możliwe. Ale na zasadzie analogii owszem.
> Skoro, za Wikipedią, zasada nieoznaczoności mówi, iż "niepewność zawsze
> będzie częścią każdego przewidywania dokonanego przez naukę. Postęp może ją
> tylko zmniejszać aż do pewnej granicy. Nieoznaczoność nigdy nie będzie
> równa zeru. Dla niektórych problemów nie da się dokładnie wyliczyć, co się
> stanie w przyszłości", więc wniosek, że ostatecznego, naukowego
> uprawomocnienia wiedzy człowiek nie osiągnie nigdy. Natomiast z wniosku
> wypływającego z twierdzenia Godla, że "istnieją zdania, których
> prawdziwości nie da się wywieść z aksjomatów i twierdzeń rozważanego
> systemu formalnego", wynika, że próba konstruowania systemu - w oparciu o
> zasady matematyki - zarówno zupełnego, jak i spójnego, nie może się udać.
> Czy konsekwencją "pozametatyczną" i "pozafizyczną" tak zasady Heisenberga,
> jak i twierdzenia Godla, nie będzie zatem, na przykład, ucieczka w nihilizm
> z jednej a w hedonizm z drugiej strony, na gruncie chociażby życia
> jednostki (skoro nie mamy nawet szansy na "pewność", "prawomocność" i
> "wszechwiedzę")? I ten problem właśnie stawiałem.
>
>
No, z całym szacunkiem, ale wziąłeś tu chyba zbyt górne C.
Do końca XV wieku, Europejczycy żyli bez wiedzy o tym, że jstnieje gigantyczny
kontynent amerykański i nie wszyscy "uciekali" w nihilizm czy hedonizm
(przynajmniej tak się wydaje). Istniały pewne kanony, które były powszechnie
akceptowane. Do końca XX wieku wydawało się, że Wielkie Twierdzenie Fermata
może należeć właśnie do tych "niedowiedlnych" twierdzeń, ale nikomu to nie
przeszkadzało w uprawianiu matematyki, co więcej ten problem tak dalece
ekscytował ludzi, że, o ile mi wiadomo, kilku matematyków popelniło
samobójstwo, gdy wykazano błedność ich dowodów. Myślę, że zarówno jeden, jak i
drugi problem (niezupełności naszej wiedzy o świecie, a sądzę, że ta
niezupelność sięga dużo dalej, niż o tym mówi zasada nieoznaczoności) nie ma
żadnego przełożenia na etykę, postawy moralne, funkcjonowanie społeczeństwa
(poza naukowo - technicznymi implikacjami, które z nieoznaczoności wynikają, a
ktorych przyklad podałem poprzednio).
Więc nie wpadaj w panikę, te ułomności naszej wiedzy ludzkości nie zagrażają,
należy martwić się raczej innymi ułomnościami, ale "to już inna historia".
pozdrawiam
ab

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: "Nagash" <nagash1 poczta.onet.pl>
Subject: Re: moderacja PSF - na serio
Użytkownik "ksRobak" <robakks gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:fgs23e$qjg$2 inews.gazeta.pl...
> pl.sci.filozofia,pl.sci.psychologia
[......]
Panie Robak, w ogóle się nie rozumiemy i jak sądzę nigdy się w tej kwestii
nie zrozumiemy.
Pański crosspost wyciąłem.

> Pomyśleć wszystko WOLNO - wystarczy pokonać strach i TABU. :)
> Edward Robak* z Nowej Huty
> ~>°<~
>

Dziękuję za uwagę.
Nagash


From: "." <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: # siatka na =?iso-8859-2?Q?BB=B3onie?=
Dnia Thu, 25 Oct 2007 19:14:15 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):

> ksRobak <robakks gazeta.pl> napisał(a):
>
>> "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl> napisało:
>>> ksRobak <robakks gazeta.pl> napisał(a):
>>> > "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>
>>> > news:ffo9tm$g5g$1 inews.gazeta.pl...
>>> > > ksRobak <robakks gazeta.pl> napisał(a):
>>> > >> "lykonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl> napisało:
>>> > >>> ksRobak <robakks gazeta.pl> napisał(a):
>>> >
>>> > >>>> Więc doleci do tej połowy i ją przekroczy czy nie?
>>> >
>>> > >>> To on lata, czy jak?
>>> > >>> Dob rodziej, zadanie z ptakiem i cieniem jest w innej bajce.
>>> > >>> Tu się rozprawia o Achillesie!
>>> >
>>> > >>>> Przekroczy nieskończoną ilość podziałów? ~>°<~ Edward Robak*
>>> >
>>> > >>> Jak będzie chciał.
>>> > >>> Ale póki będzie mu się chciało dzielić,
>>> > >>> to nikt mu nie zabroni nawet najcięższymi zaklęciami.
>>> > >>>
>>> > >>> Lajkonix
>>> >
>>> > >> Pytanie brzmiało czy przekroczy nieskończoną ilość podziałów.
>>> > >> Powtórzyć Panu pytanie? ~>°<~ Edward Robak*
>>> >
>>> > > A po co powtarzać? Sie jezyk zna, nie?
>>> > > Dopowiedzieć, kto ma przekroczyć. Bo to jest niewiadome - po prostu
> nie
>>> > > pisze.
>>> > > Lajkonix
>>> >
>>> > Pytam czy wyidealizowane, a więc matematycznie urojone odwzorowanie
>>> > rzeczywistej fizycznej drogi jaką pokonuje rzeczywisty wymyślony
> Achilles
>>> > - składa się w tej idealizacji z nieskończonej ilości wymyślonych i
> coraz
>>> to
>>> > mniejszych odcinków dążących w nieskończoność do zera czyli do
>>> > urojonych cycków krasnoludka zapisywanych symbolem ->oo,
>>> > a więc czy połowa drogi, którą fizycznie pokonał rzeczywisty wymyślony
>>> > Achilles także składa się z takich niezerowych odcinków których długość
>>> > dąży do zera, ale nie może tego zera osiągnąć z założenia;
>>> > pytam więc o rozbieżność pomiędzy zdarzeniem fizycznym a jego
>>> > matematyczno urojonym odwzorowaniem.
>>> > PS. Oczywiście jak jest to JA wiem, a interesuje mnie wyłącznie
>>> > czy Pan Dobrodzieju wiesz jak jest i czy potrafisz być szczery.
>>> > Edward Robak*
>>> > Uwaga: ten post nie jest kopiowany na news:pl.sci.matematyka
>>> > ~>°<~
>>> >
>>> Szczerość za szczerość:
>>>
>>> Moim zdaniem, Dobrodziej, nikt nie zabrania Achillesowi dobiec do żółwia
> i
>>> klepać mu skorupę. Nawet sama Królowa moze mu w tym względzie nafikać na
>>> wieko od trumny. Moze nawet dolatywać do mety, zachodząc żółwia od
> przodu.
>>>
>>> Aleeeeeee.....
>>>
>>> Nikt nie jest w stanie zakazać matematyce analizowania PROCESU
> DOCHODZENIA
>>> Achillesa do żółwia. Choćby nawet dobywał zakleć w postaci yayec
> krasnalutka
>>> i jego małżonki.
>>>
>>> Jesteś w stanie Dobrodziej szczerze odpowiedzieć dlaczego upierasz się
>>> widzieć dogonienie żółwia, gdy Achilles go jeszcze nie dogonił?
>>> Czy tak bez powodu się upierasz? Też zrozumiem.
>>>
>>> Leiconix
>>
>> Któż więc zabrania tzw. matematykom uprawiającym religię o nazwie
>> Matematyka Wyższa Królowa Wszechnauk odpowiedzieć:
>> jak to się dzieje, że punkt o nazwie Achilles przemieścił się wzdłuż
> odcinka
>> pokonując drogi połówkowe i znalazł się poza połową?
>
>
> Cienko przędziesz Dobrodziej. Na proste pytania nie potrafisz już sobie sam
> odpowiedzieć.
>
> Matematyce co robić - mówi mathematyk:
> a) jeśli chce oglądać bieg, to każe Achillesowi skakać po połówkę.

A jednak ruch jest skokowy, a nie ciągły ? :o/

> b) jeśli chce się napić to każe Achillesowi przynieść połówkę.

A to to tak, zgoda :o) przynoszenie połówek jest ciągłe - he, he.


>
> Ty Dobrodziej chcesz biegać i jednocześnie klepać żółwia po tyłku.
> No to co ja Ci mogę poradzić na tę dolegliwość?
> Biosteron już brałeś dzisiaj Dobrodziej?
> Nie zapomnij popić szklanką wody niegazowanej (gazowana powoduje wiatry).
>
>
>> Edward Robak*
>> Uwaga: ten post nie jest kopiowany na news:pl.sci.matematyka
>> ~>°<~
>>
> Lajkonix
>
> Uwaga ten post nie jest kopiowany na: o to to.

Na całe, kuna, szczęście w nieszczęściu.


--
vohu.mana

<oo>___ ~* <oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ ) ( _ ) . _ )
............................................................
Jedna dobra myśl jest jak dwie laski :o)


WIFI w Warszawie


From: "Jan" <janosik7 astercity.net>
Subject: Re: ... ruch a pustka...

Użytkownik "ksRobak" <robakks gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:feabrf$bnn$1 inews.gazeta.pl...
> "Jan" <janosik7 astercity.net>
> news:4708a381$0$30038$f69f905 mamut2.aster.pl...
> > "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
> > news:fe9599$9fr$1 inews.gazeta.pl...
> >> "Jan" <janosik7 astercity.net>
> >> news:47080eb6$0$4933$f69f905 mamut2.aster.pl...
> >>> "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
> >>> news:fe8toc$h7u$1 inews.gazeta.pl...
> >>>> Użytkownik "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl> napisał w
wiadomości
> >>>> news:fe8ssd$ear$1 inews.gazeta.pl...
> >>>>> Zurwan _(i)_ <menora jerozolima.new> napisał(a):
> >>>>>> Dnia Sat, 6 Oct 2007 19:42:54 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
> > > > > > > >> Brat, mam udawać, że jak mnie nie ma, to sie nic nie rusza
?
> > :o/
> > > > > > > >> albo jak wszyscy powsadzją głowy w piasek, to będzie
nirwana
> > > > > > > >> bezruchu ?
> > > > > > > >>
> > > > > > > > No to zaznacz brat, ze nie jesteś obserwator, tylko
podgladacz,
> > ok?
> > > > > > > > I nie mów że coś się od CIEBIE oddala, albo zbliża.
> > > > > > > > Powiedz co znaczy ze samotny obiekt się rusza.
> > > > > > >
> > > > > > > Jest tylko jeden atom we wszechświecie
> > > > > > > i powiedzmy, że na dodatek w ruchu, ok ?
> > > > > >
> > > > > > No to wyobraźsobiebrat, ze sam jesteś we wszechswiecie.
> > > > > > Po czym poznajesz, ze zaiwaniasz?
>
> >>>> Po sile Coriolisa.
> >>>> Mądrość nie jest towarem - reklamuje się SAMA. ;-)
> >>>> Edward Robak*
> >>>> Uwaga: kopia na http://groups.google.pl/group/pl-sci-matematyka?hl=pl
> >>>> ~>°<~
>
> > > > I jak jesteś sam we wszechświecie to grawitację (bez której (albo
> > jakiegoś
> > > > jej substytutu), Robaczku, nie ma siły Coriolisa ) generuje
> > ponadŚwiatowa,
> > > > bardzo ciężka Mądrość Ks. Robaka.
> > > > Bardzo sprytnie, Dobrodzieju, kolejny raz wykazałeś że sam doskonale
> > > > dowodzisz swojej ignorancji.
> > > > Na pewno Prywanta RobakoGrupa umiera z radości na wieść o kolejnej
> > bzdurze
> > > > którą tam wysłałeś.
>
> >> Gówno Pan wiesz o sile Coriolisa, a w szczególności o przyczynie
> >> (bezwładność masy), która ją wywołuje, za to pyskować umiesz.
>
> > Gówno Pan wiesz o fizyce, więc zmiataj stąd ignorancie albo pójdź do
> > gimnazjum się czegoś nauczyć wreszcie
>
> Nadajesz Pan sobie głupcze janosik7 , prawo decydować co jest fizyką
> i prawo personalnego pyskowania - tymczasem jesteś Pan żałosny
> niczym ZERO na tle WIELKOŚCI.

Nadaje sobie prawo wskazywania tych Pańskich idiotyzmów, które są jawnie
sprzeczne ze współczesną nauką.
Ten akurat jest, więc nie kompromituj się głąbie dalej, jeżeli myślisz że
znajomość terminu 'siła Coriolisa' czyni z Ciebie fizyka to sorry, ale - dla
odmiany - się mylisz.
Podsumowując: pisze se swoje bzdety na swoich prywatnych grupach których
nikt inny nie czyta i nie truj więcej.


From: "lajkonix" <lajkonix gazeta.SKASUJ-TO.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Re:_Czy_Wszech=B6wiat_jest_zbudowany_z_jednej_cz=B1stki?=
smelig <smelig op.pl> napisał(a):

>
> > Są krzywe w 4D, tylko cza pamiętać ze muszą mieć odpowiednie nachylenie
do
> > wymiaru czasowego. Alebowiem tangens kata tego nachylenia w 4D, jest tym
> > samym co predkość w 3D, a ta nie moze być większa od c.
> >
> Chyba żeś pierwszy Lajkoniku załapał o co tu chodzi
>
> smelig

Jak to załapał?
Ja to Panie Bracie Smel od lat wykładam na necie....
Za darmo!
Sam zapytaj brata -.- ile potu tu wylałem.

Lajkonnix

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: " <'.<'. Leo Ben Hur" <menora jerozolima.new>
Subject: Re: =?iso-8859-2?Q?Zas=B3u=BFeni_u=BFytkownicy[OT]?=
Dnia Wed, 17 Oct 2007 19:11:24 +0200, ksRobak napisał(a):


> Pan nie wiesz co to są rzeczywiste wymiary geometryczne:
> 1. długość
> 2. pole powierzchni (długość × długość)
> 3. objętość (długość × długość × długość)
> i sądzisz, że wymiarami są: długość, szerokość i wysokość,
> bo tak Pana nauczono w podstawówce - więc prawdę mówiąc
> nie możemy się porozumieć, bowiem porozumienie znajduje się
> w tych obszarach człowieczej penetracji, których nie wiesz. :-(

:o(


> AGEOMETRETOS MEDEIS EISITO
>
> Mądrość nie jest towarem - reklamuje się SAMA. (: :)
> Edward Robak*



--
hej.brat !


From: ":oj cze..." <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: Brak kontaktu z przeszloscia
Dnia Thu, 1 Nov 2007 05:53:35 +0100, Logiczniak napisał(a):

> Użytkownik "<o--'o> jazda.mazda"
>
>> I co ona tam robi, ta przeszłość, namnaża się
>> jak króliki w Australii tworząc nieskończone ilości
>> żywych przeszłości ? :o/
>>
> To tak jakby kapitan statku rzecznego płynącego rzeką Wisłą zapytal nagle:
> "A co ona tam robi ta woda w Wisle, w Krakowie, skoro ja już przeciez jestem
> w
> Toruniu?"

A o jakiej konkretnie wodzie mówisz, brat ?
Czy t woda dotykała burt statku naszego kapitana ?



> Logiczniak


--
hej.brat !
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................


From: "AW" <Pan_Andrzej_W hotmail.com>
Subject: Re: moderacja PSF - na serio

"LB" <lb antyspamrange.pl> wrote in message
news:47316654 news.home.net.pl...
>
> "
> > Nie jest to niestety sprawa ani jasna ani jednoznaczna.
> >
> > Z jednej strony...
> >
> > rzeczywiście, większość pojawiających się tu postów jest wręcz żałosna.
> > Zachodzi odwrotnie propotcjonalna relacja pomiędzy jakością a ilością
> > wypowiedzi. Kilku niedorobionych poczciwców ględzi tu na okrągło o
> niczym,
> > a toksyczny robal raz po raz zalewa grupę swym beztreściwym bełkotem. I
> do
> > tego sprowadza się 90% wszystkich postów. Oczywiście obniża to poziom
> grupy
> > i zniechęca nowych uczestników od udzielania się.


> Przyjmij do wiadomosci ,ze moga byc ludzie madrzejsi od Ciebie .
> Uwierz w to .




O takich rzeczach przekonywać mnie nie musisz. Oczywiście że mogą, a nawet
są. Z tym, że Ty się do nich nie zaliczasz, co widać jak na dłoni po Twojej
niniejszej wypowiedzi.



> Jesli nie rozumiesz ich mysli ,ale uwierzysz ,ze sa madzrejsi to postaraj
> sie zrozumiec np. tu :
> http://rozrywka.onet.pl/chinskie_ciasteczko/
> Nie rozumiesz prawda ?
> to może przeczytaj Przebudzenie Anthony de Mello .
> I co belkot prawda ?
> Ten "toksyczny robal" pisze prawde a Ty w swojej "madrosci " nazywasz to
> belkotem tylko dlatego ,ze nie potrafisz tego zrozumiec.
> Twoj blad polega na tym ,ze zamiast starac sie zrozumiec to chcesz
> ograniczac innych do granic swojego zrozumienia .
> Zapewniam Cie ,ze doskonale rozumiem o czym pisze "toksyczny robal" :)
czego
> i Tobie zycze .
> pozdrawiam L



Szczebioczesz nam z smozaparciem, drogi LB, ale nie masz pojęcia o czym.
Robaka obserwuję tu już od trzech lat. A Ty od kiedy?

Zapewniam Cię, że wbrew pozorom, za wywodami Robaka nie kryje się zupełnie
NIC. Swego czasu bardzo poważnie je traktowałem i śledziłem uważnie.
Teraz WIEM świetnie, że to jałowy słowotok. On po prostu lubuje się w
wypowiadaniu magicznych słówek i sklecaniu okrągłych zdań.

Skoro 'doskonale go rozumiesz' to powiedz jaka doniosła TREŚĆ, rzekomo
wyziera z jego słownej biegunki?

Coś o nieskończoności? W sumie nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że
jednowymiarowa nieskończoność jest w penym sensie 'mniejsza', od
wielowymiarowych.

Ale nie w tym rzecz. Nic nie wynika przecież ze sporów co do rzeczy
umownych, dotyczących tego jakim symbolem mamy oznaczyć to czy tamto.
Czy z proponowanych przez niego przedefiniowań wyniknie coś konkretnego?
Czy lepiej będą latać samoloty albo sondy kosmiczne, jeśli cały świat
zacznie się nagle posługiwać jakimś tam ubzduranym Re1? Na pewno nie.

A do takich oderwanych od rzeczywistości przedefiniowań sprowadzają się
jego wszystkie argumenty. Zrozumienie danej kwestii to jedno, natomiast
upieranie się, że słuszne jest tylko wyrażanie jej w jeden jedyny,
arbitalnie obrany przez niego sposób, to przeceiż nieprzeciętna głupota!

On nawet próbuje narzucać własne, wydumane definicje najbardziej podstawowym
słowom, np, być/istnieć. I wcale nie dlatego że tak jest lepiej, ani nie
ze względu na jego autentyczne przekonania (takowych nie ma, bo jemu wisi),
lecz wyłącznie po to aby ludzi zaaferować i stworzyć zamieszanie wokół
własnej robaczywej osoby.

Facet jest chory na głowę i chorobliwie pragnie mieć ostatnie słowo na każdy
temat. Przyzał się tu pewnego razu, że pragnie uchodzić za kogoś wielkiego i
niepojętego, niech ci wstawię dokładny cytat:

"Pragnę zasygnalizować, że oprócz nowych idiotów dających się wciągać
w 'dyskusje' z Robakiem - dużą grupę stanowią starzy idioci, którzy tym
sposobem próbują wyjść z własnego zidiocenia; wszak rozmowa z mędrcem
pozwala uświadomić sobie własną głupotę. ;D To trauma spotkania z Kimś
Wielkim i Niepojętym - doznanie mistyczne. :-)
Edward Robak*
Uwaga: kopia na free-pl-prawdy
~>°<~
"

Dając się wciągać w wymianę zdań z Robakiem popadasz w bezowocne, retoryczne
igraszki. Jego celem będzie storpedowanie każdej twojej wypowiedzi,
oczywiście bez przedstawienia jasnej, alternatywnej wizji. On poprzestanie
na pozoranstwie, umizgach, insynuacjach. Ot, kuglarstwo i zabawa słowami
aby wzbudzić tani zachwyt wśród gawiedzi. Nic ponadto.


AW

..






Rejestracja domen


From: "Logiczniak" <logis onet.pl>
Subject: Pomiedzy WTEDY i TERAZ
Pomiedzy WTEDY i TERAZ zachowany jest staly dystans, stala odleglosc,
liczona w kilometrach (L=i*c*t) na podobienstwo roznicy wieku pomiedzy
dwojgiem ludzi. Jesli jestes starszy od brata swego o 2 lata, to juz stale
tak jest.

Chwila TERAZ, przesuwa sie w tunelu czasoprzestrzennym, z szybkoscia 300 000
km/sek, ale dowolne WTEDY (cos, co było) tez sunie do przodu z ta sama
szybkoscia. TERAZ jest wiec oddalone od WTEDY o stałą odleglosc, gdyz obie
poruszaja sie w tym samym tunelu czasoprzestrzennym. Odlegosc miedzy nimi
pozostaje constans.

Mylą się wiec ci, ktorzy uwazaja, ze nie wolno NIC zmieniac w przeszlosci,
bo ewentualne zmiany w przeszlosci wplywaja na terazniejszosc.
Ewentualne zmiany w przeszlosci WCALE NIE WPLYWAJA na terazniejszosc, gdyz
sa w tyle za nami (za naszym pedzacym TERAZ) - w stalej odleglosci!

Żadne zaburzenie, odbywajace sie w przeszlosci nie moze dotrzec do naszego
TERAZ, gdyz nasze TERAZ ucieka przeciez przed WTEDY, ktore rownie szybko
pedzi do przodu osi czasu jak TERAZ.

Zadne oddzialywanie nie moze byc szybsze od swiatla, a my sie przeciez
przesuwamy w tunelu czasu o 300 000 km do przodu w ciagu kazdej sekundy.

A zatem przeszlosc mozna dowolnie zmieniac i modelowac. I to w najmniejszym
stopniu nie wplywa na nasza terazniejszosc.

Kiedy rzeka plynie, to w tym samym miejscu rzeki, np. gdy przeplywa przez
Torun - woda jest ciagle inna i inne barki TAM plyną. Gdy jestesmy w
Toruniu, to woda w Warszawie jest juz inna, niz byla, gdy my mijalismy
Warszawe. I inne statki na niej sie znajduja.

Gdyby wiec ktos (uwaga; to SF) - cofnął sie jakims cudem w przeszlosc - to
nie odnalazl by juz tam POPRZEDNIEGO siebie, a jedynie tego, ktory wlasnie
sie cofnął.

Boshe, obawiam sie ze malo kto to łapie. A to przeciez takie trywialne, ze
az za serce chwyta na mysl, ze ktos moze tego nie rozumiec.

Logiczniak




następna strona